Bajkoczytanie w marcu

W dniu 04 marca gościem głośnego czytania była pani Sabina mam Wiktorii, która odczytał pełna przygód i niespodziewanych zwrotów akcji opowieść o dziewczynce która miała najdłuższe włosy na  świecie. ,,Zaplątani ‘’to historia o złotowłosej księżniczce, która została porwana  jako dziecko z zamku swoich rodziców i uwięziona w samotnej wieży. Trwało to dość długo jednak gdy stała się nastolatką  z pomocą pewnego złodziejaszka ucieka na wolność i wyrusza w niesamowitą podróż. Razem ze swoim nowym pomocnikiem musi zmierzyć się nie tylko z groźnym pościgiem  łotrów i złodziejaszków, ale także z złą Gertrudą która przetrzymywała ją w  wieży tak długo. Dodatkową udręką również była burza blond włosów Roszpunki jednak dzięki  nim dziewczyna również przywróciła do życia młodzieńca który znalazł się w potrzasku. Na szczęście wszystko dobrze się kończy – odnalezienie królewskiego pałacu w którym czekali na swoją córkę król i królowa było początkiem wielkiego świętowania. Roszpunka znów była w domu wśród najbliższych którzy z utęsknieniem na nią czekali. Serdecznie dziękujemy za wzorowe czytanie i słodkie lizaki które umiliły nam wysłuchanie tej czarującej historii.

 

W dniu 12 marca pani Alicja mama Juliana odczytała naszym milusińskim znaną bajkę ale wciąż aktualną w przesłaniu dla wszystkich słuchaczy. Brzydkie kaczątko – któż nie zna  tej uroczej historii, gdzie podczas metamorfozy pojawia się dojrzały łabędź. Zatem wróćmy pamięcią do pierwszych chwil życia tego stworzenia, którego pewna kaczka wysiadywała w swoim gnieździe z innymi pisklętami. Była zniecierpliwiona, ponieważ trwało to bardzo długo, aż w  końcu wszystkie skorupki pękły, kolejno wychodziły z nich małe, żółte kaczuszki oraz to które zdecydowanie się różniło od pozostałych. Było duże i szare, co nie umknęło uwadze innych zwierząt. Matka broniła syna, ale sama zastanawiała się, dlaczego jest on taki brzydki. Czas mijał, a kaczątko było traktowane coraz gorzej. Kury i kaczki wyśmiewały się z ptaka, nawet jego rodzeństwo. Zrozpaczony malec postanowił opuścić rodzinną zagrodę.  Kaczątko  błąkało się długo – mieszkało ze stadem dzikich kaczek, trafił do małej chatki, gdzie razem ze starszą kobietą mieszkał kot i kwoka. Ale kaczątko nie było również  tam szczęśliwe. Bohater tęsknił za świeżym powietrzem i błękitną wodą, dlatego opuścił chałupkę. Nadeszła jesień, kaczątko spacerowało po polach, pływało po wodzie i czuło się bardzo samotne. Gdy nastała zima bohater przeżywał trudne chwile. Mróz i śnieg dokuczały mu, a woda w stawie zamarzała, tak że biedny ptaszek przymarzł do tafli. Na szczęście uratowali go dobrzy ludzie. Przyszła wiosna. Malec nie widział dla siebie żadnej nadziei, czuł się samotny i niekochany. Rozmyślał by choć raz mógł  ujrzeć wspaniałe ptaki pływające po tafli wody.  Zapragnął choć na chwilę zbliżyć się do nich, nawet za cenę śmierci. Podpłynął, spuścił głowę i czekał na to, co miało się stać. Lecz wtedy zobaczył swoje odbicie w tafli wody i z zaskoczeniem stwierdził, że jest pięknym łabędziem. Inne ptaki gładziły jego piórka dziobami i wyrażały swój zachwyt nowym członkiem stada. Do ogrodu przyszły dzieci, które lubiły patrzeć na łabędzie. Chwaliły wygląd młodego ptaka, cieszył się i klaskały głośno. Pierwszy raz w życiu kaczątko czuło się akceptowane i piękne. Pierwszy raz radość rozpierała małe, ptasie serduszko. Interpretacja może być różna jednak myśl przewodnia mówi o tym, że nie wolno źle traktować osób, które wydają nam się gorsze z powodu urody, kalectwa lub innych problemów. Bo w każdym człowieku kryć się może niezwykłe piękno i dopiero z biegiem czasu wyjdzie ono na światło dzienne. Nigdy nie wiemy, czy osoba nieatrakcyjna nie zostanie wspaniałym naukowcem, pisarzem lub sportowcem! Nie wiemy też, czy człowiek, którego nie doceniamy z jakiegoś powodu, nie ma czasem złotego serca! Należy być tolerancyjny wobec osób innych niż my. Trzeba też być wiernym własnym marzeniom – w końcu gdyby kaczątko posłuchało kury i nie wróciło do pływania w wodzie, nigdy nie zorientowałoby się, że tak naprawdę jest wspaniałym łabędziem! Tak każdy z nas jest wyjątkowy! Ty również!  A pani Alicji serdecznie dziękujemy za – wzorowe czytanie – słodki poczęstunek !

 

W dniu 21 marca gościem głośnego czytania była pani Sabina mama Filipa, która odczytała naszym wychowankom dwie ujmujące historie. Calineczka – któż nie zna tej słodkiej postaci, która rodząc się z kwiatka wyruszyła w łupinie od orzecha w podróż gdzie na jej drodze pojawiają się postacie ropuchy, chrabąszcza, myszy, kreta i jaskółki. Z każdym spędza czas troszczy się o innych ( martwi się o jaskółkę i o motylka, którego nie mogła uratować, gdy porwał go chrabąszcz). Była wdzięczna wobec tych, którzy okazywali jej dobroć. Baśń przede wszystkim poucza nas, że każde dobro, które uczynimy innym wraca do nas. Calineczka uratowała jaskółkę, ta zaś przyniosła szczęście jej samej –  ptak  zabiera ją  do ciepłych krajów, ocalając przed kretem. Tam poznaje lud duszków kwiatowych i zostaje żoną  króla Elfa.  Inną interpretacją tekstu  może być także to, że trzeba pozostać wiernym swoim marzeniom – – jeśli kochamy słońce, nie powinniśmy mieszkać pod ziemią, nawet jeśli wydaje się to łatwiejszą drogą! Tym bardziej, że Calineczka była barwną  postacią i śpiewała pięknie ,, jak nikt na świecie”.

Kolejną pozycją książkową wydawnictwa Foksal to pięknie rymowany tekst zbioru bajeczek o zwierzętach i roślinach. Zabawne brzmienie ,, Nieśmiała śliweczka” a ile w tym wiadomości dla najmłodszych:

 

,,Rosła w sadzie piękna śliwa, Jaś z niej śliwki często zrywał.-

-Będą pyszne na kompocik! – wołał, niosąc je swej cioci.

Ale jedna śliwka mała, wciąż pod listkiem się chowała

i szeptała zawstydzona, że jest brzydka i zielona.

– Jeszcze jestem nie gotowa, chcę być piękna fioletowa!

Nagle słyszy głos ogórka: -Modna jest zielona skórka!

Bardzo ładnie ci w zieleni. Czemu chcesz to wdzianko zmienić?

Śliwka na to: Drogi panie nie dla śliwki to ubranie.

Bym wyglądać mogła pięknie, inną muszę mieć sukienkę.

– Jeszcze jestem nie gotowa, chcę być piękna fioletowa!

Gruszki radzą: – Wyjdźże z cienia, słońce wszystkim szatki zmienia.

Spójrz na wiśnie i czereśnie. Ona na to: – Jest za wcześnie!

Całe dni pod listkiem siedzi i nad losem swym się biedzi.

Wyjść z kryjówki swej się wstydzi: – Jak wyglądam każdy widzi!

– Jeszcze jestem nie gotowa, chcę być piękna fioletowa!

Listek czule szepce do niej:- Ja przed słońcem cię osłonię,

Możesz dalej się ukrywać. Zostań tu i bądź szczęśliwa.

Śliwka rzecze: – Myślę sobie, chyba niezbyt dobrze robię,

Nie wychodząc z twego cienia. Przecież przez to bez wątpienia:

– Jeszcze jestem nie gotowa, chcę być piękna fioletowa!

Wietrzyk zerwał listek z drzewa i jak można się spodziewać,

padł na śliwkę promyk słońca. Teraz jest zachwycająca!

W znakomitym jest humorze i nacieszyć się nie może

Fioletowym swym ubraniem. To jest kolor właśnie dla niej!

Już pod listkiem się nie chowa. Jest przepyszna! Chcesz spróbować?

 

Zatem wszystko musi powoli dojrzeć by potem mogło być smaczne! Potrzeba tylko czasu i cierpliwości – analogicznie do nas – niecierpliwość nie jest mocną stroną człowieka – trzeba się jej po prostu nauczyć jak śliweczka!

Dziękujemy pani Sylwii za słodkie niespodzianki!

 

Małgorzata Herczuk

 

SKONTAKUJ SIĘ Z NAMI

Szkoła Podstawowa im. ks. Bernarda Sychty

w Puzdrowie

Puzdrowo 32, 83-340 Sierakowice