Bajkoczytania czas!

W tym roku jesienna pogoda rozpieszczała nas niesamowicie długo. Również początek listopada sprzyjał nam by kontynuować zabawy na dworze lub zachęcał do spacerów na łonie natury.  Niebo prawie bezchmurne , słonecznie i ciepło . Żółte liście które opadły już w październiku  nie doczekały się przymrozków. Zatem nie ma mowy o nudzie i siedzeniu w domu. Jednak gdyby ktoś nie znalazł pomysłu jak nie nudzić się w listopadowe dni – my proponujemy czytanie książek. To taki pomysł na poprawę humoru i jesienną chandrę. Tym bardziej że, zostaliśmy prawowitymi czytelnikami naszej szkolnej biblioteki w której możemy wypożyczać przeróżne pięknie ilustrowane książki dla dzieci. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni gdyż w każdej bajce kryje się zupełnie inna historia. Czytanie to taka magia bo nie wiemy czego nowego się dowiemy – pamiętajmy że to klucz do wiedzy.       A skoro o książkach i bajkach to pragniemy wam przedstawić jakie bajki w listopadzie odczytały nam zaproszone mamy:

 

– W dniu 07.XI 2018 r gościem głośnego czytania była pani Ania mama Igora i Oliwiera, która odczytała dwie różne książeczki niewielkich rozmiarów, ale na jej kartkach dzieci znajdą naprawdę fajną i ciekawą treść autorstwa Wioletty Święcińskiej. Szata graficzna jest bardzo kolorowa, ilustracje duże, ciepłe, idealnie odzwierciadlają zawarty tekst.  Co jest wspólnym elementem łączącym te dwie  historie ? – my już wiemy to opowiastki o zwierzętach. Pierwsza  ,,Dzielny piesek Tobi „ jak sama nazwa wskazuje to przesłodka opowieść o dzielnym i skromnym piesku – Tobim, który ratuje swoich właścicieli  i inne zwierzęta przed pożarem. Ujadając daje znak o niebezpieczeństwie – na szczęście historia kończy się  happy Endem, ale z pewnością trzyma dzieci w napięciu.. Polecamy szczególnie dla najmłodszych. Druga historia opowiada o przygodach a właściwie ,,Kłopotach małego liska”. Historia mniej zanana, ale również warta uwagi.  Opowiada o przyjaźni małej dziewczynki Kasi i młodego rudego liska. Kasia znajduje zwierzaka w śniegu, postanawia się nim zaopiekować i bardzo szybko zaprzyjaźnia. Lisek lubi chodzić do lasu i bawić się z leśnymi przyjaciółmi. Pewnego razu jednak myśliwi wyruszają na polowanie a ich celem jest właśnie lisek Kasi…Co się wydarzyło i jak skończyła się przygoda? Tego musicie dowiedzieć się sami… Zapytamy tylko  – Co lub ile  poświęcisz ,,TY’’ dla ratowania prawdziwego przyjaciela?  Myślę, że warto zapoznać się z tą ofertą …

-W dniu 14 XI 2018 r gościem głośnego czytania była pani Sabina mama Wiktorii, która w trakcie spotkania z dziećmi odczytała dosłownie dwie magiczne bajki pełne zaskakujących zwrotów akcji, które przeniosły  nasze dzieci w świat podwodnych przygód Małej syrenki Ariel  i niezwykłej krainy Nibylandii Piotrusia Pana, którego beztroski spokój zakłóca  zły Kapitan Hak oraz banda jego piratów. Jak się domyślacie każdy w czasie tego spotkania mógł znaleźć coś dla siebie, jednak wszyscy jak zaczarowani wysłuchali w ciszy i spokoju przygód kultowych bohaterów Disneya. Nadmienić można iż wersją poprzedzającą kolekcję  ,,Powrót do Nibylandii” jest wcześniejsza wersja ,,Wyprawa do Nibylandii’’, która zachęca czytelników do poznania dalszych przygód chłopca.  W tej wersji pojawia się  nie tylko  Piotruś Pan, Dzwoneczek, Zagubieni Chłopcy i Kapitan Hak. Pojawiają się też nowi bohaterowie. Sceptyczna Jane – córka Wendy, która nie wierzy w bajki i uważa, że wyrosła już z dziecinnych historyjek swojej mamy o latającym Piotrusiu Panie, magii i potędze wyobraźni. Kiedy jednak piracki statek kapitana Haka przycumował nad Londynem i porwał Jane do fantastycznej krainy zwanej Nibylandią, dziewczynka zmienia zdanie. Odkrywa, że zemsta na Piotrusiu Panie to ciągle najważniejszy cel Haka. Kiedy więc Piotruś Pan i Dzwoneczek zostają schwytani w pułapkę, tylko Jane może ich ocalić. Musi zaufać wyobraźni, uwierzyć w moc czarodziejskiego pyłu i polecieć na ratunek Piotrusiowi i całej Nibylandii. Jak zakończyły się podniebne przygody Piotrusia Pana? Czy był to naprawdę powrót w wielkim stylu? Czy Jane uwierzyła w moc bajki? Zachęcamy serdecznie do przeczytania tej wersji .Z kolei ,,Mala syrenka i dzielny Cmok” jest również kontynuacją wcześniejszych wydań literackich z przygodami Syrenki, jej ojca Trytona króla oceanu, zaprzyjaźnionego Florka i kraba o imieniu  Sebastian. W tej wersji pojawia się także nowy bohater podwodnego świata delfin Cmok z którym Mała Syrenka spędza dużo czasu na zabawach. Niestety w podwodnym świecie koralowców i tajemniczych zatopionych wraków kryje  się także niebezpieczeństwo. Powiększona trójzębem Trytona piłka staje się sporą piłką i w czasie zabaw przyjaciół nikt nie zauważa groźnie spoglądających oczu łypiących ze szczeliny zatopionego statku. Przyjacielska zabawa kończy się sprzeczką, przyjaciele oddalają się a pozostawiona Arielka wpada w zasadzkę podwodnego potwora. Kim okazało się ów stworzenie? Kto uratował Arielkę z opresji i udowodnił że nie jest fajtłapą? Tego koniecznie musicie się dowiedzieć….

 

– W dniu 22 XI 2018 r gościem głośnego czyta była pani Ania, mama Maksymiliana, która odczytała wzorowo niezwykle piękną, mądrą baśń norweską o przygodach Askeladdena i jego pomocnikach oraz niezwykłych postaciach które zamieszkuj odległe egzotyczne krainy.Ta nieziemska baśń norweska zaprosiła nas do czarodziejskiego świata, gdzie odważni bohaterowie stawiają czoła przeciwnościom losu. Również słuchając tekstu uczniowie mogli  rozbudzić swoją wyobraźnię dziecięcą przyglądając się  pięknie zilustrowanym obrazom Marcina Piwowarskiego.  A cała historia przedstawia perypetie Askeladdena i jego braci, którzy uważali go za nieudacznika życiowego. Trzej bracia konkurują ze sobą o rękę księżniczki i pół królestwa, które obiecał król po urzeczywistnieniu jego przedziwnego pomysłu jakim było zbudowanie statku. Zadania tego podejmują się  trzej bracia. Dwaj bracia wracają do domu zmęczeni i głodni a w dodatku uprzedzeni  w stosunku do ubogiego Askeladdena. Chłopak w porównaniu do starszych braci miał dobre serce  i przy spotkaniu ze starcem którego spotkał na swej drodze podzielił się z nim tym co miał w tobołku. Starzec  za dobry uczynek odwzajemnił się pomocą . W czasie snu chłopaka mężczyzna  zbudował równie szybki i wielki statek, który poruszał się po lądzie i wodzie równie prędko jak z wytycznych króla. Starzec  miał tylko jedno życzenie, aby w podróży statkiem na jego pokład Askeladden zabierał każdego kogo spotka. Już w wkrótce potem na jego pokładzie znalazło się sześciu kamraci – każdy z innym talentem. Pierwszy zjadał kamienie, drugi charakteryzował się ogromnym pragnieniem w piciu, trzeci posiadał wybitny słuch, czwarty miał wzrok jak sokół, piąty był szybki jak wiatr, szósty miał w ustach  siedem pór letnich i piętnaście zimowych – co oznaczało że wypuszczenie ich z ust zniszczyło by świat.  W ten sposób zaczęła się ich wspólna wyprawa gdzie bohaterowie baśni  dokonują wiele bohaterskich czynów. Cała ekipa współtowarzyszy dociera do zamku króla po obiecaną nagrodę. Jednak przekorny król widząc żebraczą postać Askeladdena jest zawiedziony. Wymyśla przebiegłe zadania dla chłopaka na jego zgubę. Plan króla jednak  nie powiódł się, gdyż przyjaciele których zabrał chłopak ze sobą odwdzięczyli się swoimi talentami  wybawiając Askeladdana z różnych opresji. W każdej  dziwnej sytuacji wychodzili bez problemu. Ostatni towarzysz podróży, który więził w swoim ciele piętnaście pór zimowych – za wszelkie kłamstwa i sztuczki  króla – zamienił jego twarz w sopel lodu. Wówczas dopiero król nie miał odwagi przeciwstawiać się temu, co sam obiecał. Królewna została żoną Askeladdena a w całym królestwie odbyło się huczne wesele. Analogicznie baśń tę można porównać do naszych polskich bajek, choćby np. ,,Kota w Butach”, ,,Szewczyka Dratewki”, a my słuchacze przekonujemy się, ile zła może wyrządzić ludzka zawiść, ale także  szczera dobroć, która  może wszystko naprawić…  Polecamy baśń dzieciom, ale również dorosłym. Wszystkim Mamom serdecznie dziękujemy za długie czytania oraz przyniesione przepysznych łakoci dla naszych wychowanków. To były wyjątkowe chwile spędzone razem z Wami.

 

–  W dniu 28 XI 2018 r bajkę „Zuzia i piesek w kratkę” odczytała pani Małgosia wychowawca zerówki. Bajka ta to pełna przygód historyjka z kolorowymi i atrakcyjnymi ilustracjami dla dzieci, które rozpoczynają naukę czytania.  Proste, nieskomplikowane zdania, duże litery z pewnością zachęcą dzieci do samodzielnego przeczytania książeczki nie tylko o malej Zuzi, ale również całej serii autorskiej pani Ireny Landau jako „Pierwsze czytanki” . A zatem krótko streścimy jej tekst: Zuzia to wesoła dziewczynka, która pewnego dnia dostała od mamy wymarzoną sukienkę w kratkę. Prezent tak bardzo jej się spodobał, że zamarzyła, żeby jej ukochany piesek Medorek dostał takie samo ubranko. Mama nie potrafiła jednak spełnić prośby córeczki, dlatego dziewczynka była bardzo smutna. Na domiar złego wszystkie psy z okolicy paradowały w prześlicznych strojach i wzbudzały zachwyt, ale też zazdrość Zuzi. Dziewczynka nie potrafiła zrozumieć, dlaczego inne zwierzęta mogą mieć królewskie wdzianka, a jej kochany, kudłaty Medor nie. Ale jak na bajkę przystało historia nie może mieć nieszczęśliwego zakończenia. Przyjaciel Zuzi doczekał się kraciastego kubraczka, który później przysporzył sporo problemów właścicielom pieska.  Wszystkiego zdradzać nie będę, ale powiem tylko tyle, że cała czytanka jest bardzo zabawna i na pewno spodoba się wszystkim dzieciom. Książeczka opowiada o tym, że warto marzyć bo marzenia się spełniają.

 

Małgorzata Herczuk

SKONTAKUJ SIĘ Z NAMI

Szkoła Podstawowa im. ks. Bernarda Sychty

w Puzdrowie

Puzdrowo 32, 83-340 Sierakowice