Lutowe bajkoczytanie

 

W dniu 4 lutego kolejną bardzo długą a jednocześnie od czasu do czasu tzw. zawiłą bajkę odczytała naszym wychowankom pani Ania mama Igora i Oliwiera. O zajączku Filipie, który ze strachu dokonał wielkich czynów  – To opowieść  pełna akcji –  opowieść o wielkim strachu, przyjaźni, odwadze i zrozumieniu. Z tej książeczki dzieci dowiedziały się, że warto biegać, ćwiczyć i nie bać się, nawet jeśli strach wydaje się nie do pokonania. Głównym bohaterem jest mały strachliwy zajączek Filipek który z całego rodzeństwa zajączkowego  był wolniejszy i wyśmiewany przez bliskich i przyjaciół.  Historia opowiada o urokach odkrywania wielkiego świata i o tym, że trzeba słuchać mądrych rodziców, a przede wszystkim – wierzyć w siebie. Opowieść ta wzrusza a jednocześnie trzyma w napięciu słuchacza. Uczy prawdziwej przyjaźni i zmusza czytelnika do rozważań nad pokonywaniem własnych słabości.  Choć treść złożona składająca się z różnych podrozdziałów i tytułów wysłuchaliśmy kilku w których można było wysnuć wiele swoich obserwacji ale też stawiać pytania i odpowiedzi na nurtujące tematy. Wartościowa treść przygód zajączka pokazuje dzieciom jak można swoje lęki i niewłaściwe mniemanie o sobie zmienić w siłę, która góry przenosi. Oczywiście czasami trzeba poświęcić temu czas i uwagę a nawet włożyć w to sporą pracę, ale naprawdę warto. Praca nad sobą i dla siebie bardzo się opłaca, przynosi zaskakująco pozytywne efekty i otwiera nowe możliwości. Te starania pozwalają uwierzyć w siebie i dać siłę do dalszych działań. Dobrze byłoby umieć właściwie troszczyć się o siebie, bo jeśli tego nie potrafimy to nie zadbamy odpowiednio o innych. Historia z książki uczy także niepoddawania się z byle powodu i nie użalania się, ale próbowania i szukania jak najbardziej pasujących i odpowiednich dla siebie obszarów postępowania. Bohaterowie przekazują wiele ważnych kwestii, np. o potrzebie rozwijania talentu, wierze w siebie, zaufaniu w swoje możliwości, radzeniu sobie z przegraną, o nauczeniu się „nie musieć”. Uczy czerpania radości z cieszenia się i zachwycania najdrobniejszymi rzeczami i sprawami, co przekłada się na pozytywne postrzeganie siebie i świata. Owszem może łatwiej narzekać i marudzić, usprawiedliwiać swoje lenistwo, niechęć i strach, ale to nie rozwija, zasklepia i nie daje w pełni żyć. A naprawdę warto próbować, brać przykład z Filipa, który okazał się bardzo odważnym zajączkiem. Przyjaźń o której również jest mowa w tej historii stała się motorem – dodała mu „skrzydeł” i radości przez co mały wyśmiewany zajączek zaczął odnosić niesamowite sukcesy. Jakie? Polecamy do przeczytania.

Kolejnym gościem głośnego czytania była mama Igora pani Alicja. W dniu 27 lutego dzieci wysłuchały dwie przeurocze historie – bajkę pt. ,,Jak skrzat Jagódka budował domek” oraz jedną z wielu baśni zawartych w opracowaniu zbiorowym ,,Lampa Alladyna”. Ta znana wszystkim baśń, przepięknie ilustrowana  wprowadziła  w magiczny świat naszych słuchaczy w którym dobro zwycięża zło, a bohaterowie są zdolni do największych poświęceń i wszystko może się wydarzyć. W tym przypadku jak wiemy sługa lampy spełnia życzenia jego posiadacza. Zatem wszystkie marzenia i sny Alladyna spełniają się choć momentami bohater boryka się z trudnościami. Na szczęście wszystko dobrze się kończy, finał baśni jest pozytywny i wszyscy żyją długo i w dostatku. Z kolei skrzat Jagódka to ciepła i pełna humoru opowieść, którego bohater  przystępuje do budowy domku dla siebie i swojej żony Poziomki. Wierni przyjaciele z lasu zapraszają pracowitego skrzata do swoich domków by mógł się po nich rozejrzeć zanim przystąpi do budowy własnego . Pani Poziomka wierzy, że jej mąż zbuduje najpiękniejszy dom w całej okolicy. Jednak czy tak się stanie ?  Jedno zdradzimy zawsze trzeba wiedzieć, czego się chce  by nie być zawiedzionym. Zapraszamy do lektury.

 

Małgorzata Herczuk

 

SKONTAKUJ SIĘ Z NAMI

Szkoła Podstawowa im. ks. Bernarda Sychty

w Puzdrowie

Puzdrowo 32, 83-340 Sierakowice